Życie

Życie nie jest proste. Ta prawda nie wymaga komentarza. A jednak powstają pytania. Jak przeżyć za 300 złotych miesięcznie z zasiłku. Lub zgoła skazani na własny wózek pchany od Centralnego do IKEI? Kraść, nie kraść? Co pić? Jak filtrować, żeby się nagolić a nie zatruć? Przypierdzielić kanarowi, czy nie przypierdzielić?

A jednak życie nas zaskakuje. Mało kto wie, że pod Metrem ciągną się tysiące kilometrów niezbadanych korytarzy w których zaległy pradawne cienie. Na Odolańskiej 3 na opuszczonym poddaszu słychać czasem krzyki i widać przez szpare drzwi dziwne światła. A jednak nikt tam nie mieszka, jak twierdzi stary stróż Pan Antonii. Policja odkryłą ostatnio wytwórnie LSD na służewiu. Nie wyjaśnio dlaczego na miejscu znaleziono trzech martwych chemików z kolistymi poparzeniami na twarzy i bez oczu. Na ich twarzach zastygł grymas śmiertelnego przerażenia.

Kto zna prawdę o życiu? Mietek "Zofia" lubiejący wipić po robocie? Lucjan Nerwus pchający swój wózek przez okolice Szmulek? Stary profesor wiecznie pogrążony w delirium lub w pradawnych okrutnych księgach?

Czy warto uchylić chociaż rąbka tajemnic?